sobota, 15 września 2018

Big Sur i Malibu - czyli o zachwycającej podróży kalifornijską Highway 1

Kiedy ostatnie strony książki zbliżają się nieubłaganie, tak i na blogu czas powoli zmierzać do końca opowiadania o przepięknych miejscach USA. Jest to już jeden z ostatnich wpisów, w którym opowiadam o zachwycającym, zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Dziś chciałabym powrócić do dwóch przepięknych miejsc, w których w tym momencie chciałabym znaleźć się tak bardzo, jak nigdzie na świecie. A wynika to z mojej ogromnej miłości do oceanu, fal i słońca. Wybrzeże Big Sur i plaża Malibu to miejsca, gdzie nie brakło żadnego z wymienionych elementów. Dziś nie będę dużo pisała, myślę że zdjęcia opowiedzą wszystko.

piątek, 3 sierpnia 2018

Hogwart, Minionki i dobra zabawa - czyli o wizycie w Universal Studios Hollywood


Jednym z obowiązkowych punktów naszej wizyty w Los Angeles było Universal Studios Hollywood. Przeznaczyliśmy na to cały dzień i wykorzystaliśmy każdą minutę, gdyż naprawdę jest tam co robić! Opowiem o atrakcjach i podzielę się przydatnymi wskazówkami.

Do Universal Studios dojechaliśmy metrem - czerwoną linią. Dojazd  komunikacją miejską jest naprawdę dobrym wyborem, ponieważ dzięki temu uniknąć można korków, zaoszczędzić na bilecie parkingowym (który kosztuje tam około 50$ na cały dzień) oraz uniknąć stresu związanego z szukaniem miejsca parkingowego. Obok stacji metra jest przystanek, z którego odjeżdżają bezpłatne autobusy, zawożące turystów do Universal City (nie jest to daleko, jednak droga prowadzi bardzo pod górkę). Dotarliśmy tam na godzinę ósmą rano, a dzięki temu że bilety zakupiliśmy on-line, o tej właśnie godzinie mogliśmy wejść do parku (warto skorzystać z tej opcji, bo bilety kupić w kasie można dopiero od dziewiątej). 

środa, 25 lipca 2018

O trudnej drodze do pięknego celu, czyli o pieszej pielgrzymce na Jasną Górę

Sezon pielgrzymkowy w pełni. Piesze pielgrzymki już od początku lipca zmierzają z najdalszych i tych bliższych zakątków Polski na Jasną Górę. I tak do końca sierpnia na ulicach naszego kraju spotkać będzie można rozśpiewane grupy, zmierzające pokłonić się Pani Jasnogórskiej. Sama byłam na trzech pielgrzymkach - dwóch z diecezji przemyskiej (z grupą błogosławionej Marii z Leżajska) i jednej z łódzkiej (z Aleksandrowem Łódzkim). Chciałabym napisać o swoich doświadczeniach drogi na Jasną Górę. Napisać o tym, dlaczego warto iść, o trudnościach, oraz o tym, jak cudownie doświadczyłam wysłuchania mojej intencji, którą niosłam za pierwszym razem (dwa kolejne były dziękczynne, ale o tym także napiszę później).

środa, 11 lipca 2018

Las Vegas - miasto, do którego nie zamierzamy wracać

Czas powoli zmierzać do końca opisywania wszystkich miejsc, które odwiedziliśmy w Stanach. I naprawdę niewiele ich już zostało! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z trzech dużych miast, w których byliśmy - o Las Vegas. Zdecydowanie zajęło ono ostatnie miejsce. Nie tylko w kategorii "miasto", ale i ogólnie wśród wszystkich miejsc, w jakich byliśmy. Spędziliśmy tam zaledwie kilka godzin, nie doczekawszy pojawiającego się podobno w nocy "uroku" tego miejsca. Ale zacznę od początku. 

czwartek, 5 lipca 2018

Fotograficzna pasja część 2 - fotoksiążka firmy Saal Digital

Jak mijają Wam wakacje? Ja powoli oswajam się  z tym, że czas wakacji szkolnych nie będzie już czasem wakacji dla mnie... ;) I z faktem, że nasz wakacyjny wyjazd nie odbędzie się w lipcu ani w sierpniu. Tylko troszkę później - zgodnie z moim poglądem, że lepiej wyjechać z Polski, kiedy nie ma już w niej słońca... :D Czyli generalnie przez większość roku. Więc wybaczcie uczniowie, wybaczcie nauczyciele, ale ja odliczam... do końca wakacji! :D

poniedziałek, 2 lipca 2018

Fotograficzna pasja i fotoksiążka Printu - czyli o tym, co robię ze zdjęciami


 Cześć wszystkim na początku lipca! Niestety dość chłodnego. Ale upały podobną wrócą już niedługo, z czego ogromne się cieszę. Dziękuję za ogromny odzew, jaki otrzymałam po poprzednim wpisie o systemie edukacji w Polsce. Za wszystkie wiadomości wysłane na mejla, na Facebooku, Instagramie… Widzę teraz, że pisanie o tym naprawdę jest ważne i ma sens. I już przygotowuję serię podobnych wpisów. Jednak dzisiaj przyszłam do Was z czymś lżejszym, o czy planowałam napisać od jakiegoś czasu.

niedziela, 24 czerwca 2018

Jeśli chcesz skrzywdzić dziecko, wyślij je do szkoły - czyli o polskim systemie edukacji


Długo zastanawiałam się nad tym, czy publikować ten wpis. Czy opowiedzieć, dlaczego tak mocno krytykuję polski system edukacji, dlaczego uważam że jest to jedno z najgorszych doświadczeń, jakie mogą spotkać w życiu młodego człowieka? Czy napisać o tym, jak szkoła zabija kreatywność, pasję, próbując stworzyć miliony podobnie myślących ludzi? Tak jak opowiadam o tym wielu osobom które spotykam, tak postanowiłam opowiedzieć tutaj o tym, dlaczego nigdy więcej nie będę nauczycielem w szkole, która wpisuje się w polski system.

środa, 13 czerwca 2018

Wiedeń w kilka godzin - Schönbrunn, Katedra, bezglutenowy hamburger i Prater

Czas pędzi jak szalony. Dopiero był początek czerwca i nowy wpis, a tu minęły od niego prawie dwa tygodnie. Zanim wrócę do opisywania kolejnego miejsca w USA (niedużo już ich zostało), napiszę troszkę o Wiedniu, w którym mieliśmy okazję spędzić jeden dzień podczas weekendu majowego. Jest to naprawdę ciekawe miasto, choć nie jest na liście tych, do których chciałabym wrócić jeszcze raz. 

piątek, 1 czerwca 2018

Mapa Zdrapka i kilka słów do Waszego wewnętrznego dziecka!

Po majowym urlopie od pisania bloga pojawiam się z wieloma nowymi pomysłami! :) Zanim przejdę jednak do głównej treści którą chcę Wam przekazać, chciałabym życzyć Wam wszystkiego najcudowniejszego z okazji Dnia Dziecka! Nie ważne, czy macie dziesięć lat, czy pięćdziesiąt. Warto zawsze pielęgnować w sobie wewnętrzne Dziecko. To ono dodaje życiu radości, uczy bycia spontanicznym i twórczym. Tak więc każdemu Waszemu wewnętrznemu Dziecku składam życzenia: niech nie da się zdominować Stanom Ja Rodzica i Dorosłego (Ci, którzy znają analizę transakcyjną wiedzą, o czym mówię). Niech często pokazuje się światu i pomaga w odkrywaniu małych radości w życiu. Niech zachęca to bycia twórczym, odważnym i niosącym miłość! Niech pomaga Wam odkrywać świat z dziecięcą ciekawością, pytać i nie ustawać w poszukiwaniach piękna! Niech wyrywa Was z "dorosłych" schematów i pozwala odkrywać nowe ścieżki. 

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

O Miłości i zachwycie, czyli czego uczą mnie podróże?

Cześć w przeddzień majówki! Planowałam dzisiaj napisać Wam o Las Vegas, mieście, które kompletnie mnie rozczarowało. Ale za dwa dni wyjeżdżamy, a ja nie mogę myśleć już o niczym innym  niż to, jak bardzo kocham podróżować. Często mówi się o tym, że podróże kształcą. Z każdym kolejnym wyjazdem doświadczam tego naprawdę mocno. Kształcą - nie tylko wpływając na poziom wiedzy, na poprawię umiejętności komunikacyjnych w innych językach. Uczą postawy - nie potrafię jej nazwać jednym słowem. Ale na pewno słowa odwaga, pokora i wdzięczność mają z tym wiele wspólnego. Bardzo dużo będzie właśnie o tym wszystkim w mojej książce, która nie jest zdecydowanie czysto podróżnicza w kontekście poznawania nowych miejsc. Ukazuje ona bardziej dwie podróże, toczące się równocześnie - tą związana poznawaniem nowych miejsc fizycznie, ale i z przekraczaniem granic w sobie.