piątek, 13 listopada 2020

Twoje szczęście jest wyborem!

Szczęście to temat, który od dawna mnie fascynuje. Czy można nauczyć się być szczęśliwym? Czy mamy wpływ na poziom naszego szczęścia w życiu, od czego ono zależy? Kiedyś myślałam, że te pytania pozostają bez odpowiedzi. Dzisiaj wiem, że nauka zbadala już ten temat.
Co wpływa na nasze poczucie szczęścia?
Okazuje się, że na poczucie szczęścia wpływają trzy czynniki:
50% to genetycznie zaprogramowana norma;
10% to okoliczności życiowe;
40% to celowe działania, mające wpływ na podniesienie poziomu szczęścia.

Genetycznie zaprogramowana norma
Każdy człowiek ma genetycznie zaprogramowany poziom szczęścia. Jednoznacznie wskazują na to różne badania, między innymi porównujące poziom szczęścia bliźniaków jednojajowych, rozdzielonych zaraz po urodzeniu. Okazuje się, że zaprogramowana norma jest u nich identyczna. Tak więc każdy człowiek ma jakiś z góry określony poziom szczęścia, do którego naturalnie wraca. Jednak dla tych, których geny skazały na niższy wynik w tej kategorii, pocieszę - geny w pełni ujawniają się tylko wtedy, kiedy człowiek stworzy im odpowiednie warunki. Tak więc osoba o niskiej normie, nie pracująca nad poziomem szczęścia, będzie bardziej poddana na bycie nieszczęśliwą. Jednak nawet ktoś z bardzo wysokim wynikiem może być nieszczęśliwy, jeśli będzie do tego dążył. Dlatego ogromnie ważne jest podejmowanie celowych działań, które mają ogromny wpływ na poczucie szczęścia w życiu. Jednak zanim o tym opowiem, skupię się na okolicznościach życiowych.

Okoliczności życiowe - czyli majątek, wykształcenie, wygląd zewnętrzny - to wszystko nie podnosi trwale poczucia szczęścia. Wiąże się to między innymi ze zjawiskiem, jakim jest hedonistyczna adaptacja.

Hedonistyczna adaptacja jest zdolnością człowieka do przystosowywania się do zmieniających się okoliczności życiowych. Zastanawialiście się czasami, dlaczego cieszycie się nowym domem, samochodem, książką... przez jakiś czas, a potem wracacie do wcześniejszego stanu emocjonalnego? Właśnie zjawisko hedonistycznej adaptacji odpowiada na to pytanie. Człowiek bardzo szybko uznaje za normę coś, co wcześniej było jego marzeniem, przyzwyczaja się do wyższego poziomu życia, do wyższych zarobków. Początkowa radość przemienia się w chęć posiadania czegoś jeszcze o poziom wyżej. Gdy to się uda - znowu chwilę cieszy, a później staje się normą. Jednak działa to także z drugą stronę. Dzięki temu zjawisku łatwiej przystosować się do trudnych okoliczności - do konieczności zmniejszenia poziomu życia, do utraty zdrowa, majątku, urody... W pewnym momencie staje się to naturalne i przestaje unieszczęśliwiać.

Nawet zdrowie podlega tej regule. Nagła choroba chwilowo obniża poziom odczuwanego szczęścia, ale później wraca on do normy. Wyzdrowienie z choroby cieszy, jednak nie jest ono źródłem szczecia na całe życie. 

Jak więc być szczęśliwym?
Pozostaje jeszcze 40%, na które człowiek realny wpływ. Są to działania, które nie są trudne do podjęcia. Kształtują one postawę, która umożliwia bycie szczęśliwym, nawet mając niską zaprogramowaną normę i słabe okoliczności życiowe. Działań tych jest kilkanaście - każdy powinien znaleźć odpowiednie dla siebie. Raczej nie jest tak, żeby każdemu człowiekowi odpowiadało każde działanie. I właśnie o tych działaniach będę chciała odpowiadać w kolejnych postach!



Ciekawostka:
Istnieje też gen depresji (dokładniej gen 5-HTTLPR, który może występować w formie dwóch allei - długiej i krótkiej, ta druga forma odpowiedzialna jest za podatność na depresję). Okazuje się, że ludzie którzy posiadają krótki allel, są bardziej poddatni na wystąpienie depresji, ponieważ pozbawieni są substancji chroniącej przed nią mózg. Najczęściej gen ten jest aktywowany, kiedy dana osoba jest wystawiona na stres.

Kolejne artykuły związane z podejmowaniem działano podnoszących szczęście nie pomogą osobom z depresją. Dla takich osób najważniejsza jest terapia i podjęcie leczenia, a dopiero później podejmowanie dostosowanych do aktualnego stanu działań.

Źródo:
Sonja Lyubomirsky, Wybierz szczęście