piątek, 27 kwietnia 2018

Zion National Park - spacer rwącą rzeką i dużo wiewiórek!

Dawno nie wspominałam już naszej ostatniej wakacyjnej przygody. Kolejne podróże przed nami, a nie napisałam jeszcze wszystkiego o USA! Dlatego też dzisiaj zapraszam do Zion NP. Jest to przepiękny park narodowy, do którego na pewno jeszcze wrócimy! Wspaniałe miejsce, które dostarczyło mi naprawdę cudownych przeżyć! :)

Nasza przygoda z Zion NP zaczęła się od kempingu, na którym spaliśmy. Rozłożyliśmy namiot na wzgórzu, na piasku. Nic nie wskazywało na to, że w nocy będzie wiał tak mocny wiatr, że i my, i nasi sąsiedzi, uciekać będziemy do samochodu, składając szybko namiot. Wiatr rozwiewał piasek tak bardzo, że niemalże nic nie było widać! Ale udało się nam szybko schronić w samochodzie. I tam spędzić noc. Wiatr wiał niemalże do samego rana.




Następnego dnia wcześnie rano wyjechaliśmy do parku. Wiedzieliśmy, że jest tam duży problem z parkowaniem i trzeba być jak najwcześniej. Ale nastawiłam źle nawigację i... zgubiliśmy się. Cóż, przynajmniej mogliśmy podziwiać po drodze piękne widoki. Spotkaliśmy też pumę - na szczęście to ona uciekała przed nami, nie my przed nią! ;)




Na szczęście dość szybko udało się nam znaleźć właściwą drogę i dotrzeć do parku. Kiedy dojechaliśmy, parking był totalnie zapchany. Zrobiliśmy kilkanaście kółek i nic. A niestety żeby dojechać tam do jakiegoś szlaku, trzeba zostawić samochód i pójść na autobus, który rozwozi turystów po parku. Ponad pól godziny krążyliśmy, nie mogąc znaleźć miejsca. Wypróbowałam wtedy niezawodnego sposobu - poprosiłam o interwencję Tego na Górze. I wiecie co? Dosłownie minutę po mojej prośbie ktoś wyjeżdżał z miejsca parkingowego akurat, jak je mijaliśmy... Zaparkowaliśmy i poszliśmy na autobus. Dotarliśmy nim aż do jednego z ostatnich szlaków - prowadzącego to The Narrows. Jest to naprawdę interesująca trasa, gdyż trzeba iść rzeką. Jednak zanim opiszę wrażenia z spaceru kamienistą, miejscami rwącą rzeką, pokażę kilka zdjęć z drogi prowadzącej właśnie do początku rzecznego szlaku! :)









Trasa rzeką jest totalnie nieprzewidywalna. Przede wszystkim nie można iść bez butów, bo na dnie są duże ilości przeróżnej wielkości kamieni. Czasami woda była przejrzysta i płytka, a nurt delikatny - więc można było iść bez obaw. Jednak częściej mętna woda skrywała pod swoją powierzchnią ogromne, śliskie kamienie, na których nie trudno było się pośliznąć i przewrócić. Czasem szło się z jednego skalnego brzegu na drugi, czasem szło się tylko nurtem rzeki. Wokół były tylko ogromne ściany skalne, które często zasłaniały słońce. Głębokość wody także nie była taka sama. Najczęściej do kolan, bywało że do kostek lub prawie do pasa (Adrian wszedł właśnie w takie zagłębienie). Naprawdę, był to spacer po totalnie nieznanym gruncie. Prąd rzeki bywał mocny, skały ogromne, a każdy krok stawiany z największą ostrożnością. Tak, zdecydowanie zakochałam się w tym miejscu! Tę trasę wspominam najlepiej z wszystkich tras pokonanych przez nas podczas wyjazdu. Może dlatego, że naprawdę lubię adrenalinę. :D




















Tak długi spacer po wodzie odprężył mnie jak nic innego. No, może te słodkie wiewiórki też miały w tym udział... Tak na koniec przesyłam samą słodycz - pozujące do zdjęć małe stworzonka, których w Zion NP jest tak dużo, że trzeba uważać, żeby nie podeptać! :D 













Uwierzycie, że one gryzą? Nie, nie sprawdzałam. Chciałam mieć całe wszystko podczas podróży... :D

Niestety nie zdążyliśmy już wejść na Angel's Landing. Ale wszystko przed nami! do Zion wrócimy jeszcze na pewno, jak tylko ponownie będziemy na zachodzie USA.

45 komentarzy:

  1. Ale pięknie! Puma nawet była! Parki narodowe USA są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są naprawdę niezwykłe!

      Usuń
  2. Mega fajne zdjęcia, a te wiewiórki to w ogóle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie były! Ale jak podchodziły za blisko, bałam się xd podobno mocno gryzą.

      Usuń
  3. Jakie Ty robisz piękne zdjęcia! A spać w takim miejscu jak widać... to musi być niezłe przeżycie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, spanie w namiotach a takich otwartych polach, na pustyniach... to jest przeżycie 😁 dużo o tym piszę w książce

      Usuń
  4. Super naprawdę! Nigdy nie słyszałem o tym miejscu! Naprawdę fajny wpis i bardzo fajnie oprawiony graficznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ZION jest moim hitem! Mega jest ten park!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest jednym z trzech najfajniejszych. A byliśmy w jedenastu w USA!

      Usuń
  6. Ale genialne zdjęcia! Nie wiem, czy bym sie odwazyl isc po takiej rzece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrożnie stawiać kroki... i nic się złego nie dzieje 😉

      Usuń
  7. Wow genialne widoki :D

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Oj zdjęcia nie oddają tego piękna 😊

      Usuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie byłam w USA, ale robię listę co tam powinnam i chcę zwiedzić, teraz dopisałam kolejne miejsce, właśnie ten park. Nigdy o nim nie słyszałam, a szkoda, bo jest piękny. Ja też uwielbiam adrenalinę, chociaż ja jestem niska i gdybym to ja tam wpadła to bym była zapewne do szyi, nie no teraz troszeczkę przesadziłam. Jeszcze te słodkie stworzonka, ja nadal uważam, że nie są w stanie nikogo ugryźć.
    Ps. Śliczne zdjęcia, czego używasz do ich robienia? Obserwuję.
    Zapraszam także do mnie.
    http://akilegna-kib.blogspot.com/2018/04/promotion-55-in-rossmann-or-first-come.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję! Do zdjęć używam Nikona z obiektywem 18 - 105, ale to dlatego że to początek mojej przygody z lustrzankami. Teraz chciałabym bardzo jakiś fajny teleobiektyw 😊

      Usuń
  10. Super zdjęcia i świetna przygoda! :) A ta wiewióreczka skradła moje serce :D

    makijazagi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj słodkie są te wiewiórki, i tak ładnie pozują 🙈

      Usuń
  11. Aż ciężko wyobrazić sobie jak tam musi być pięknie! Zawsze moim marzeniem były podróże. Przepiękne zdjęcia i super tekst. Aż zazdroszczę :). Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca polecam podrózowanie! Nic mnie tyle nie nauczyło do tej pory.

      Usuń
  12. Wow jakie przepiękne widoki i zazdroszczę Ci, że miałaś okazję tam być :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju niesamowite! Naprawde wspaniała przygoda ❤️

    OdpowiedzUsuń
  14. Wy to potraficie zarazić pasją do podróży! Zdjęcia bombowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podróże to taka cudowna część życia ❤

      Usuń
  15. O jaką macie wspaniałą wyprawę za sobą! Extra ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia, świetna wyprawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Urokliwe miejsce. Pozazdrościć wyprawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne widoki, uwielbiam byc w takich miejscach bo czuje sie zrelaksowana. Moze kiedys bede miala okazje odwiedzic to miejsce :) Slodkie wiewiorki <3 Slodko pozowaly do zdjec :D
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego, całego serca!

      Usuń
  19. Piękne widoki, Ameryka ma wiele pięknych Parków Narodowych. Na waszym miejscu jednak nie robiłabym campingu byle gdzie. Nie widzę za bardzo na twoim zdjęciu, ale mam nadzieję, że postawiliście namiot w miejscu do tego przeznaczonym? Mam nadzieję, że zaznajamiacie się z środkami bezpieczeństwa i wiecie co robić w razie, gdy spotkacie dzikie zwierzę? Kiedy ja campingowałam na Alasce, co wieczór mieliśmy campingowe spotkania z leśniczym, który uczył nas co robić w razie gdyby niedźwiadek zawitał do naszego miejsca campingowego. Jednego wieczoru ku naszej grozie, przyszedł do nas leśniczy z prośbą o zgaszenie ogniska i szybkim schowaniu wszystkiego, gdyż do naszej okolicy zawitały niedźwiedzie. Na całe szczęście przespałyśmy całą noc w namiocie i nic się nie stało. Możliwe, że obok nas chodziły, ale namiotu nie otworzyły :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że namiot był w miejscu wyznaczonym. Kempingi w miejscach innych niż do tego przeznaczone są zabronione 😊 My najczęściej korzystaliśmy z terenów udostępnionych przez BLM. Akurat tutaj nie było zagrożenia niedźwiedziami. Ale w Yosemite owszem, i tam trzeba było m.in. schować jedzenie do specjalnych metalowych puszek, itd.. 😊

      Usuń
  20. Z przyjemnością obyłabym taki spacer, fantastyczne krajobrazy, tylko podziwiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne zdjęcia :) o widokach nie wspomnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoki naprawdę cudowne, a zdjęcia tego nie oddają w 100% 😊

      Usuń
  22. Ale tam pięknie :) Trochę przypomniały mi się moje wyobrażenia gdy czytałem Indiana Joansa...
    zazdroszczę obcowania z przyrodą tak diametralnie różną od tego co możemy zastać w polsce. Piękna przygoda.

    OdpowiedzUsuń