piątek, 30 marca 2018

O Miłości, która poszła na mękę DLA CIEBIE

Dawno mnie tu nie było, nie dodałam niczego przez prawie miesiąc. Postanowiłam, że w czasie Wielkiego Postu trochę mniej będę się skupiała na "internetowym życiu". Bardzo miłe były te wiadomości które dostałam od kilku osób - z pytaniami, czy będę nadal pisać. Cudownie też było widzieć, że mimo mojej nieobecności, na blogu panował ruch i mimo braku nowych wpisów, wyświetleń było sporo. Dziękuję, aż chce się pisać wiedząc, że naprawdę wiele osób czyta! 


Dzisiaj - w tak szczególnym dniu - przyszłam tutaj tylko na chwilkę, z krótkim wpisem. Wieki Piątek - to dzisiaj wspominamy, łączymy się z Jezusem, który dla nas, dla KAŻDEGO Z NAS, z MIŁOŚCI, poszedł na straszliwą mękę.
Do wczoraj widziałam w tym wszystkim bardziej Boga niż człowieka. Jednak wczoraj, podczas Godziny Świętej dotarło do mnie bardzo mocno, jak bardzo trudne musiało to być dla Jezusa jako człowieka. Jak bardzo się bał modląc się w Ogrójcu! Wiedział, co go czeka. Przypomnij sobie jakiś moment, kiedy mocno się skaleczyłeś, kiedy bardzo bolało. Nie chciałbyś się zdecydować na to ponownie z własnej woli, prawda? A On tak po prostu zgodził się na ubiczowanie, przy którym najgorsze skaleczenie jest niczym. Zgodził się na to, żeby bicz ogromne poranił Jego ludzkie ciało, które odczuwało ból, ogromny ból. Wziął krzyż. Jak bardzo musiał Go boleć każdy krok. Jak ciężko musiało mu być się podnieść po każdym z upadków! A gwoździe, którymi został przybity? Jak mocno On NAS KOCHA, że tak się poświęcił, żebyśmy mogli spotkać się z Nim kiedyś w Domu Jego Ojca. Wiem, że w tym wszystkim najważniejsze, najwspanialsze jest Jego Zmartwychwstanie - ale nie byłoby Zmartwychwstania bez Wielkiego Piątku. 

Jak dobrze żyć z świadomością, że jest się kochanym przez Kogoś tak mocno! Tak bardzo, że zgodził się na doświadczenie najokrutniejszych rzeczy. Dla mnie, DLA CIEBIE, dla każdego człowieka, tak po prostu, Z MIŁOŚCI.

Na sam koniec chciałam podzielić się wierszem, który napisałam jakiś czas temu. 

nie jest łatwo

odjąć dwa od jednego 
wejść wyżej, niż boli
zapomnieć o sobie z miłości 
uwierzyć, nie rozumiejąc

nie jest łatwo

nie wiedzieć lepiej niż ufać 
mówić: bądź Twoja wola, gdy moja krzyczy
nie nadawać znaczeń bez znaczenia
dryfować, czekając na wiatr

nie jest łatwo
przełożyć Twój Wielki Piątek 
nad swój
A. Dec (<-klik)

Rzeczywiście, nie jest łatwo - ale z Nim, w zaufaniu, wszystko staje się możliwe! 

25 komentarzy:

  1. Rzeczywiście łatwiej jest widzieć z Jezusie Boga, który czuje jakby mniej. Piękny wpis

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny wiersz! Masz talent. Pisz więcej! Wspaniały wpis :)

    http://blog.brevio.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny post ! W sam raz na dzisiejszy Wielki Piatek

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś pięknie wrażliwa. Rzadko spotyka się taki rodzaj wrażliwości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny post! W końcu taki Wielkopiątkowy... o skupieniu się na tym, co tak naprawdę jest w tym dniu ważne... Wszystkiego dobrego, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne myśli, piękne słowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to wszystko opisałaś, no i całkiem udany wiersz. Wielki Piątek to okazja do refleksji nad naszym własnym postępowaniem, a to dopiero wstęp Triduum...

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak Wielki Piątek jest to okazja do naszych przemyśleń i refleksji. Wszystko bardzo ładnie opisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak, zdecydowanie to jest taki dzień, w którym sporo można sobie uświadomić.

      Usuń
  9. Piękne słowa i opis JEGO miłości wobec Nas maluczkich, bładzących, popełniających błędy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Jego Miłość jest totalnie niezwykła i niepojęta <3

      Usuń
  10. Piękny wpis, dobrze, że masz w sobie mocną wiarę, bo ta czyni cuda, pomaga w najtrudniejszych momentach naszego życia nadając mu sens... Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie bez wiary totalnie by nie miało dla mnie sensu... Jest najpiękniejszym, co mogło mnie spotkać!

      Usuń
  11. Dla mnie Wielkanoc to tez bardzo ważny i głęboki czas, warto odstawić internet w odstawke i pomyśleć o „prawdziwym życiu” :)

    OdpowiedzUsuń