czwartek, 7 września 2017

Trochę o ogniu w Yosemite ,)

Już ponad dwa tygodnie jesteśmy w USA, niecałe dwa pozostały nam do powrotu do Polski. Bardzo dużo się dzieje, a nie ma kiedy o tym pisać. Sporo także pozostawiam do książki. Właśnie siedzę nad brzegiem czyściutkiej rzeki, w której pływa Adrian. Dla mnie jest za zimno ;) Jest 9.40 i zostaliśmy w pewnym sensie uwięzieni. Ale zacznę od początku.